Spektakl teatralny w Szyszkowej

W sobotę 20 maja na mieszkańców Szyszkowej i okolic czeka niespodzianka przygotowana przez przedszkolaków z Przedszkola Szyszkowa Polana w Szyszkowej. Dzieci pod kierunkiem p.Patrycji Rynkal przygotowały przedstawienie pt. "Szukam przyjaciela" oparte na motywach "Małego Księcia". Odbędzie się ono w świetlicy wiejskiej w Szyszkowej o godz. 11:00. Oprócz przedstawienia na mieszkańców czekać będzie kiermasz rękodzieła, na którym nabyć będzie można własnoręcznie wykonane przez rodziców dzieci i kadrę Przedszkola ozdoby, które z powodzeniem można wykorzystać jako upominki, np. z okazji zbliżających się Dnia Matki czy Dnia Ojca. Całkowity dochód z kiermaszu przeznaczony zostanie na fundusz Rady Rodzicow.

ogłoszenie

 

Przedszkole w Szyszkowej z certyfikatem. Wywiad z prezes Polskiego Stowarzyszenia Dalton

Przedszkole Szyszkowa Polana w Szyszkowej przeszło pozytywnie audyt Polskiego Stowarzyszenia Dalton, uzyskując certyfikat placówki daltońskiej. To ważne wydarzenie, do którego Przedszkole przygotowywało się przez ponad 2 lata. Zmieniły się sale, ale najważniejsza zmiana zaszła w podejściu do procesu uczenia. Zgodnie z nurtem pedagogiki planu daltońskiego, nacisk kładziony jest na współpracę między dziećmi, odpowiedzialność oraz samodzielność dzieci.

Z okazji uzyskania certyfikatu zamieszczamy poniżej wywiad, którego udzieliła naszemu serwisowi p. Katarzyna Dryjas, prezes Polskiego Stowarzyszenia Dalton, a jednocześnie dyrektor Publicznego Przedszkola numer 16 w Ostrowcu Świętokrzyskim, która dwukrotnie już gościła w Szyszkowej. Rozmawiamy o pedagogice planu daltońskiego.

dalton1

Katarzyna Dryjas (pierwsza z lewej strony) podczas wizyty w Przedszkolu w Szyszkowej we wrześniu 2015

 

Polskie Stowarzyszenie Dalton od lat propaguje edukację według planu daltońskiego i ten model kształcenia znajduje coraz więcej zwolenników, zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Gdzie tkwi tajemnica sukcesu?

Sukces pedagogiki planu daltońskiego na świecie, a od 2009 r. dynamiczny jego rozwój także w Polsce, powodowany jest zaproponowaniem dziecku takiej formy edukacji, która odpowiada na jego naturalne potrzeby.

Przede wszystkim daje dziecku wolność i niezależność, a z drugiej strony stymuluje odpowiedzialność i motywację do zdobywania coraz wyższego poziomu rozwoju. Naturalną potrzebą człowieka jest poczucie sprawstwa, samodzielnego dokonywania wyboru, doświadczania. Plan daltoński zrywa z tradycyjną metodyką i organizacją zajęć w szkole czy w przedszkolu, przenosząc punkt ciężkości z dominującej aktywności nauczyciela na ucznia. Pozwala dziecku działać, poszukiwać samodzielnie rozwiązań, odpowiedzi, uczyć się na własnych błędach, we własnym tempie, zgodnie ze swoją droga rozwoju, dochodzić samodzielnie do wiedzy, przy dyskretnym wsparciu nauczyciela, który pełni w edukacji rolę coacha.

dalton2

Praca z instrukcjami, umożliwiającymi samodzielne rozwiązanie zadań, stosowana jest już od najmłodszych lat

 

Samodzielność, odpowiedzialność, współpraca to filary planu daltońskiego. Dlaczego akurat te umiejętności są takie ważne?

To my dorośli na początku jesteśmy odpowiedzialni i wskazujemy dziecku drogę, wspieramy je w rozwoju. Ważne jest jednak, aby w miarę szybko przekazać „klucz” małemu człowiekowi i uczynić go właścicielem jego własnej edukacji. Pedagogika planu daltońskiego jest do tego doskonałym narzędziem, opierając się na takich filarach jak: odpowiedzialność, samodzielność, umiejętność współpracy, szacunek do różnic indywidualnych i refleksja. Nie tylko uczy dzieci jak się mają uczyć, ale przygotowuje je do życia na przyszłość. Warto tu przytoczyć słowa samej autorki koncepcji Helen Parkhurst z książki „Wykształcenie według planu daltońskiego”, w której m.in. pisze: „Dziecko musi być tak wyposażone, aby mogło rozwiązywać zagadnienia dziecięcego wieku, nim stanie oko w oko z problemami wieku młodzieńczego i dojrzałego. Czynić tak będzie mogło jeśli system kształcenia będzie tak obmyślony, aby dawać dziecku wolność i poczucie odpowiedzialności, pozwalające mu mierzyć się z tymi zagadnieniami o swoich własnych siłach, bez niczyjej pomocy. Tym właśnie jest doświadczenie. Bez niego żaden rozwój charakteru nie jest możliwy do osiągnięcia, a bez charakteru żadne problemy nie mogą być rozwiązane zadowalająco w żadnej porze życia.

DSC 0333

Praca w parach oraz eksperymentowanie to jeden z częstych sposobów poznawania świata

 

Co musi zrobić placówka oświatowa, aby móc nazywać siebie placówką daltońską?

Myślę, że nasi nauczyciele nabierają coraz większej świadomości i zauważają potrzebę zmian i reorganizacji struktury szkolnej, aby edukacja była efektywna i przyjazna.

Polskie Stowarzyszenie Dalton, które powstało w 2011 r. propaguje w naszym kraju tę koncepcję edukacyjną, wspiera placówki organizując szkolenia w zakresie planu daltońskiego pomagając wdrożyć w pracy dydaktyczno- wychowawczej. Po odbyciu cyklu szkoleń w szkole czy przedszkolu i pozytywnym wyniku przeprowadzonego audytu, placówka może uzyskać certyfikat szkoły lub przedszkola daltońskiego. Wszelkie informacje i szczegóły można znaleźć na naszej stronie internetowej: www.dalton.org.pl

daltonsale 29

Dzieci samodzielnie planują swoją pracę, a także dokonują jej samooceny

 

Więcej o planie daltońskim w Przedszkolu Szyszkowa Polana w Szyszkowej można przeczytać tutaj:

www.szyszkowapolana.blogspot.com

oraz tutaj:

http://www.szyszkowapolana.pl/index.php/dla-rodzicow/506-plan-daltonski-cz-3

Są pieniądze na remont wieży kościoła w Kościelnikach Średnich

DSC 0139

W ostatnich dniach parafia p.w. Ścięcia Świętego Jana Chrzciciela w Kościelniku uzyskała dofinansowanie od Marszałka Województwa Dolnośląskiego w wysokości 20 000 zł na remont wieży w romańskim XIIIw. kościele pw. NMP w Kościelnikach Średnich. Choć kościół wygląda niepozornie, jest to prawdopodobnie jeden z najcenniejszych zabytków regionu. Opuszczony i popadający w ruinę, jest w rzeczywistości unikalnym zabytkiem, który jednak ze względu na zły stan techniczny nie wykorzystuje swojego potencjału. Jest to bardzo stara budowla, datowana na początek XIIIw., choć niektóre źródła podają, że może być jeszcze starsza. Podobno niegdyś na stropie odnaleziono wykutą datę 1002r. Kościół służył parafianom przez setki lat. Jednak w 1945r. został poważnie uszkodzony i od tego czasu zaczął popadać w ruinę.

kościelnik

źródło: http://www.umwd.dolnyslask.pl/fileadmin/user_upload/Biuro_Prasowe/Kwiecien_2017/Dofinansowanie_dolnoslaskie_zabytki_2017.pdf

O tragicznym stanie zabytkowego i unikalnego XIIIw. kościoła w Kościelnikach Średnich pisaliśmy wielokrotnie. Budynek był własnością powiatu lubańskiego, ale lata niedofinansowań sprawiły, że popadł w ruinę, a wieża stwarzała realne zagrożenie zawaleniem. Sprawą zainteresował się również Wojewódzki Konserwator Zabytków, wydając zalecenia w tym zakresie. Jednak mimo tego wieża nie była remontowana. Niemal rok temu, w czerwcu 2016r. wojewoda zdecydował, że powiat lubański przestaje być właścicielem zabytku. Kościół przeszedł na własność parafii p.w. Ścięcia Świętego Jana Chrzciciela w Kościelniku.

Okazuje się, że zmiana właściciela przyniosła dla zabytku pozytywny skutek.

 

Najnowsze wyniki badań wody w wodociągu

W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy informację od PM Synergia, że woda z ujęcia w miejscowości Szyszkowa nie zawiera już bakterii z grupy coli i ecoli. Badanie wody, które zostało wykonane 13.04.2017r. przez akredytowane laboratorium JARS sp. z o.o. wykazało, że w pobranej próbce brak było ww. bakterii.

Po naszej interwencji otrzymaliśmy jednocześnie zapewnienie od władz Leśnej, że w przypadku wystąpienia zdarzeń o podobnym charakterze mieszkańcy będą każdorazowo informowani o zaistniałej sytuacji przez "stronę internetową oraz wywieszenie informacji na tablicach ogłoszeń".

Zapewnienie dotyczy jednak zdarzeń przyszłych, bowiem o występującym jeszcze do wczoraj zagrożeniu nadal nie ma nigdzie informacji. Nie wiemy co prawda jeszcze, na których tablicach ogłoszeń (w Urzędzie? w Synergii? we wsi?) miała się pojawić ewentualna informacja o zagrożeniu ani też którą stronę internetową należy odwiedzić, by takie informacje zdobyć. Na wszelki wypadek sprawdziliśmy stronę PM Synergia, gdzie istnieje zakładka "Informacja o jakości wody". Jednakże ostatnie informacje tam zamieszczone dotyczą...roku 2014. Na stronie Urzędu Miejskiego również nie ma informacji ani o wystąpienia zagrozenia, ani o odwołaniu zaleceń. Wygląda na to, że jedyną, a na pewno pierwszą stroną internetową, która poinformowała mieszkańców o zagrożeniu była www.szyszkowa.info

synergia

Zrzut ekranu z 18.04.2017

Skażenie bakteryjne w wodociągu. Dlaczego władze milczą?

water 2057924 340

Od kilku tygodni pocztą pantoflową krąży w Szyszkowej informacja, że woda dostarczana wodociągiem do 27 odbiorców w Szyszkowej (centrum wsi, zabudowania byłego PGR i kilka budynków poniżej) jest skażona bakteriami. Nikt jednak nie wie nic konkretnego, mieszkańcy gubią się w domysłach. Postanowiliśmy sprawie przyjrzeć się bliżej.

Okazuje się, że sprawa ma swój początek już niemal miesiąc temu. W poniedziałek 13 marca 2017r. pracownik Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej pobrał próbki wody z wodociągu w Szyszkowej w ramach rutynowej kontroli. Dwa dni później, w środę, były już wyniki - okazało się, że woda jest skażona bakteriami z grupy coli, a także wykryto niewielkie ilości bakterii Escherichia coli. Tego samego dnia Sanepid powiadomił mailowo Synergię, czyli zarządcę wodociągu, o wystąpieniu skażenia i wszczęciu w tej sprawie postępowania administracyjnego.

W tym miejscu zaczynają się dziać rzeczy niezrozumiałe. Synergia bowiem nie poczuwała się do obowiązku poinformowania o zagrożeniu ludzi! Zgodnie z informacjami uzyskanymi od prezes Synergii „przedsiębiorstwo wodociągowe powiadamia o wynikach wody w przypadku kiedy to samo zleca badania wody”. W efekcie niczego nieświadomi ludzie skażoną wodę nadal spożywali.

sanepid

*zaczerniono miejsce poboru próbki, jeden z prywatnych odbiorców wody

Obowiązek poinformowania mieszkańców o jakości wody spoczywa również na władzach gminy, a wynika bezpośrednio z art.12 pkt 5 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Jednakże próżno szukać informacji o skażeniu na tablicach ogłoszeń, czy stronie internetowej Urzędu. Władze bowiem nie poinformowały nieświadomych mieszkańców o zagrożeniu. Na nasze pytania w tej sprawie również do tej pory nie odpowiedziano.

30 marca Powiatowy Inspektor Sanitarny wydał decyzję administracyjną. Jednoznacznie stwierdził, że woda pochodząca z wodociągu w Szyszkowej nie odpowiada wymaganiom sanitarnym ze względu na odchylenia od wymaganego składu mikrobiologicznego. O tej decyzji również ani Synergia, ani władze Gminy nie poinformowały mieszkańców.

synergia2

PPIS dopuszcza jednak warunkowo wodę do spożycia, nakazując Synergii do 18 kwietnia usunąć skażenie. Z uzyskanych informacji wynika, że wodę można spożywać, ale zachowując środki ostrożności w postaci przegotowywania spożywanej wody. O tym jednak mieszkańcy nie wiedzą, bo skąd, skoro Synergia i władze gminy o tych środkach ostrożności nie poinformowały?

Na ujęciu wody do dezynfekcji normalnie służą lampy UV. Zgodnie z zapewnieniami Synergii od 15 marca co dwa dni pracownik Synergii udaje się do studni na terenie ujęcia, by dodatkowo chlorować wodę. Do wody wpuszczano podchloryn sodu oraz wapno chlorowane (naprzemiennie) w dawce 100ml/1 m3. O fakcie dezynfekcji tymi środkami mieszkańcy też nie byli informowani, gdyż zdaniem Synergii "nie są to działania podlegające publicznej wiadomości". Zaplanowano wykonanie dwukrotnie ponownych  badań wody: 7 kwietnia i 13 kwietnia. Pierwsze badanie bakterii Escherichia coli już nie wykazało, natomiast wykazało jeszcze śladowe ilości bakterii z grupy coli. Na dzień dzisiejszy sytuacja jest więc już niemal opanowana. Kolejne badania zostaną wykonane za 2 dni od daty publikacji.

Cała sprawa skażenia wody w wodociągu budzi ogromne emocje, nie tylko ze względu na sam fakt jego wystąpienia, ale przede wszystkim - dlaczego trzymano całą sprawę w tajemnicy? Dlaczego mieszkańcom nie powiedziano, że wodę przed spożyciem należy przegotować? Czy priorytetem nie powinno być dla naszych władz zdrowie ludzi?

Od ponad trzech tygodni próbowaliśmy dotrzeć do jakichkolwiek dokumentów potwierdzających fakt wystąpienia skażenia. Pisaliśmy, pytaliśmy o sprawę, alarmowaliśmy. Otrzymywaliśmy jedynie zdawkowe ustne informacje, bez żadnego oparcia w dokumentach. Pierwsze dokumenty uzyskaliśmy dopiero w dniu wczorajszym od prezes Synergii, wczoraj również „wypłynęła” sprawa wydanej przez PPIS decyzji. Natomiast władze Gminy nabrały (nomen omen) wody w usta i do dnia dzisiejszego nie odpowiedziały na żadne nasze pytanie dotyczące skażenia i braku informacji na jego temat.