Stacja Kościelnik - nowa restauracja w Kościelniku Górnym

Na kulinarnej mapie okolicy już wkrótce pojawi się nowe miejsce – Stacja Kościelnik. Będzie to autorska restauracja prowadzona przez Gabriela Szafranka. Kim jest człowiek, który w Kościelniku Górnym postanowił serwować nam swoje dania, jakie ma plany odnośnie restauracji i kiedy będzie można w niej zjeść pierwszy posiłek – o tym wszystkim dowiecie się z naszego artykułu.

stacjakoscielnik

 

Gabriel Szafranek swoją karierę w gastronomii zaczynał od podstaw: pracował za barem, obsługiwał klientów przy stolikach. Z czasem, w miarę zdobywania doświadczenia, stawiał przed sobą kolejne wyzwania. Obecnie ma już doświadczenie na stanowiskach szefa kuchni w hotelach w Świeradowie Zdroju i Szklarskiej Porębie. Teraz nadszedł czas na samodzielne prowadzenie restauracji, w której będzie serwował autorską kuchnię.

 

Spotykamy się na rozmowie w restauracji. Jest marcowy poranek, lekko mroźny. Wewnątrz restauracji trwa remont, siadamy przy stoliku w części „pubowej”. W Stacji Kościelnik będzie bowiem podział na dwie sale – część restauracyjną z kominkiem oraz salę z barem, gdzie będzie można z przyjaciółmi spędzić wieczór przy szklance czeskiego piwa lub kieliszku wina. Właśnie wina będą bowiem jednym ze znaków rozpoznawczych tej restauracji.

 

Żeby sprzedawać wino trzeba je lubić, trzeba je znać. Ja jestem koneserem wina – mówi o sobie Gabriel. Ma też pomysł, jak swoją pasją zarazić innych.

Pracując od lat w restauracjach, zauważał, że goście miewają problem z doborem wina do potraw. Często do tego są pozostawiani sami sobie, otrzymują jedynie kartę win, ale nikt nie pomaga im w wyborze. A wtedy pojawiają się wątpliwości, czy ten rodzaj wina pasuje, a może popełniają gafę? W Stacji Kościelnik będzie inaczej.

Przy współpracy z zespołem sommelierów chcę prowadzić dobór wina do każdej potrawy. W karcie menu do każdego dania będzie zasugerowane wino, które najbardziej do dania pasuje, wraz z opisem, informacją, czy jest to wino wytrawne, czy półsłodkie, czy półwytrawne – mówi szef restauracji.

 

Co jeszcze będzie wizytówką restauracji? Świeże dania.

Dania przygotowywane będą od podstaw, na świeżych produktach. Mrożonych, gotowych produktów nie używam. Karta menu będzie krótka, ale myślę, ze każdy znajdzie coś dla siebie. Będą tygodniowe dania, które będą się zmieniały, rotowały, ponieważ chcę poznać rynek i chcę dostosować restaurację do lokalnych potrzeb - zapewnia.

Co w takim razie będzie można zjeść? Okazuje się, że dla każdego planuje się coś dobrego. Stacja Kościelnik będzie serwować dania kuchni polskiej, które choć oparte o tradycyjne receptury, to zaskoczą sposobem przygotowania.

Na przykład będę robił schabowego z kością, który byłby marynowany w mleku, w czosnku, w świeżym majeranku. To jest coś łatwego, smacznego, tradycyjne danie, ale już w innym wydaniu mówi Gabriel i widać, że ta tematyka to jego pasja.

Do Stacji Kościelnik będzie też można wpaść na pizzę.

Nie będzie tego dużo. To będą maksymalnie cztery-pięć rodzajów, które są lubiane, są najczęściej wybierane, które są wizytówką kuchni włoskiej, ponieważ ja bardzo się inspiruję, uwielbiam kuchnię włoską.

Kuchnia włoska to też makarony, a wśród nich smakowita carbonara, którą szef Stacji Kościelnik robii na bazie żółtek, chrupiącego boczku i parmezanu.

 

Powstaje oczywiście pytanie, ile zapłacimy za takie specjały?

Ceny w porównaniu do okolicznych lokali będą konkurencyjne do jakości, jaką będę tu serwował – zapewnia mój rozmówca. Ceny generalnie będą się wahały od 13-14 zł za makaron lub pizzę do maksymalnie 35 zł za dania z karty. Wiadomo, że jeśli wprowadzi się takie dania, jak na przykład polędwica wołowa, to takie dania to już są dania dla koneserów, którzy są w stanie zapłacić takie pieniądze.

 

W Stacji Kościelnik mile będą również widziane dzieci, których szef restauracji uznaje za ważnych klientów. Rodziny z dziećmi są mile widziane. Dla dzieci będzie osobne menu, zawierające dania, które dzieci najbardziej lubią: nuggetsy, gofry, racuchy, typowa klasyczna pomidorówka, rosół. Takie menu najlepiej się sprawdza, praktykowałem to już w innych lokalach, które prowadziłem.

Gabriel ma również przyszłościowe plany dotyczące właśnie rozszerzenia swojej oferty dla rodzin z dziećmi. Chcę w przyszłości organizować również urodziny dla dzieci z opieką animatorów i z odpowiednio dobranym menu, właśnie pod dzieci. Animatorzy, dobre jedzenie i zabawa na całego!planuje.

 

Restauracja ma ruszyć 19 marca o godz.12:00, czyli niedługo. Obecnie prowadzona jest rekrutacja personelu.

Stawiam na osoby, dla których gość i uśmiech na twarzy jest najważniejszy, bo wszystkiego innego można się nauczyć. Szukam ludzi z uśmiechem, z dobrym humorem, z pozytywnym podejściem do życia. Na pierwszym miejscu stawiam też uczciwość. Nie wymagam dziesięciu lat doświadczenia, skończonych studiów, kursów sommelierskich, barmańskich, bo to nie na tym rzecz polega. Ja chcę tu stworzyć ekipę, która będzie siebie nawzajem szanowała i będzie szanowała gości, którzy tutaj przyjdą.

 

Gabriel Szafranek od lat współpracuje z Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych w Biedrzychowicach. To z uczniami tej szkoły dwa lata temu na Kwisonaliach gotował pamiętny olbrzymi gar zupy rybnej. Teraz też jest otwarty na ludzi młodych. Chciałbym też zatrudniać tu młodzież, która chce się uczyć, która chce rozwijać swoją pasję, zarówno na kuchni, jak i przy obsłudze sali.

stacjakoscielnik 2

 

Prowadzenie restauracji to z pewnością niełatwe zadanie. Gabriel Szafranek jest jednak pełen optymizmu. Mam nadzieję, ze uda mi się to wszystko fajnie poprowadzić, że będzie to rozpoznawalne, że przyniesie też korzyść dla okolicznych mieszkańców.

 

Lokalizacja w okolicy restauracji z dobrym jedzeniem to korzyść nie tylko w postaci miejsca, gdzie można zjeść, to też nowe miejsca pracy, a także kolejna zachęta, by odwiedzali nas turyści. Trzymamy więc kciuki, by wszystkie plany udało się zrealizować, a Kościelnik Górny stał się obowiązkowym przystankiem dla każdego smakosza.

(red.)

Zapisz