108 dni oczekiwania na tabliczkę...

calendar 1237377

O braku oznakowania Dębu Szyszkowiaka tabliczką „pomnik przyrody” pisaliśmy kilka tygodni temu. Między innymi tą sprawę podczas majowej sesji Rady Miejskiej poruszyła również radna z Szyszkowej – Marzena Kajzer. Zapytała, jakie są powody, że dąb do tej pory nie został właściwie oznakowany, mimo znikomego kosztu zakupu tabliczki (jak sprawdziliśmy koszt tabliczki to mniej niż 10 zł), a także mimo takiego obowiązku, wynikającego z przyjętej przez radnych uchwały. Nie doczekała się jednak żadnego wyjaśnienia podczas sesji ze strony burmistrza Mirosława Markiewicza, ani też wiceburmistrz Gabrieli Pijanowskiej, mimo że byli obecni i prośbę o wyjaśnienie usłyszeli. Po zadaniu pytania po prostu zaległa cisza.

Jak się okazuje, to zaskakujące milczenie miało jednak swoje powody. Z protokołu dowiadujemy się, że jest to nowy zwyczaj wprowadzony od kwietniowej sesji. Władze Leśnej oświadczyły wówczas, że będą udzielać odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych, jednak oczekują takowych na piśmie i będą również pisemnie udzielać odpowiedzi. Tak nieprzystępny sposób komunikowania się z pewnością nie ułatwia załatwiania nawet prostych spraw mieszkańców. W efekcie wyjaśnienie sprawy tabliczki za zaledwie kilka złotych przejdzie całą biurokratyczną drogę.

Nas interesują jednak konkretne działania. Dzisiaj mija bowiem sto ósmy dzień od podjęcia uchwały, a tabliczki nadal brak.