Dąb „Szyszkowiak” wymaga zabezpieczenia

20160818 143605

Wiele osób pamięta zapewne, że 4 lipca 2016 w godzinach porannych jeden z olbrzymich konarów Dębu „Szyszkowiaka” runął na ziemię. Było to zdarzenie niespodziewane i zrodziło oczywiste obawy o stan drzewa, ale też o bezpieczeństwo użytkowników sąsiadującej z drzewem drogi, dzieci przebywających na pobliskim placu zabaw, czy mieszkańców korzystających ze świetlicy. Powstało więc pytanie: kto powinien się sprawą zająć?

 

W tym przypadku odpowiedź jest prosta. Zgodnie z obowiązującymi przepisami utrzymanie pomników przyrody jest obowiązkiem gminy. Po kilku tygodniach od zdarzenia, jeszcze w sierpniu, zapytaliśmy więc burmistrza Leśnej o tą sprawę, o diagnozę jej przyczyn. Interesowało nas przede wszystkim, czy drzewo zostało poddane oglądowi specjalisty, który określiłby, czy nie grozi ponowne obłamanie konara, co zagroziłoby bezpieczeństwu ludzi. Burmistrz poinformował dość ogólnie, że ułamanie konara nastąpiło w wyniku działania „niekorzystnych zjawisk atmosferycznych”, a tutejszy Urząd dopiero „podejmie kroki zmierzające do sporządzenia ekspertyzy stanu fitosanitarnego drzewa”. Po przesłaniu kolejnych pytań uzyskaliśmy dodatkową informację, że ekspertyza zostanie zlecona w sierpniu.

Zbliża się zima. Obfite opady śniegu i niekorzystne warunki atmosferyczne niejednokrotnie przyczyniają się do ułamywania konarów. Dwa tygodnie temu wróciliśmy więc do tematu ekspertyzy dębu, prosząc Urząd Miejski o jej udostępnienie.

Odpowiedź uzyskaliśmy w dniu wczorajszym. Wizualna ocena drzewa przez dendrologa została dokonana 29 października, natomiast badanie tomografem 17 września. Na dzień dzisiejszy dysponujemy więc ekspertyzą, której treść przybliżamy naszym czytelnikom.

1625679 1480907968867512 7916752263326510216 n

Ekspertyza potwierdza, że Dąb Szyszkowiak wykazuje bardzo dużą wartość dendrologiczną, przyrodniczą i krajobrazową.

Dowiadujemy się z niej także nieco więcej na temat przyczyn ułamania konara. W ekspertyzie zaznaczono, że zgodnie z informacjami uzyskanymi z Urzędu Miejskiego do wyłamania konaru doszło w słoneczny i bezchmurny dzień. Dendrolog nie dopatrzył się wewnątrz konaru oznak rozległego rozkładu. W związku z tym przyczyny tego zdarzenia upatruje w zjawisku „nagłego odrzucenia gałęzi”. Ten tajemniczo brzmiący termin oznacza nieoczekiwane odłamywanie się, najczęściej właśnie latem, zdrowych konarów. Zjawisko to jest często poprzedzane okresem bezdeszczowym, z wysokimi temperaturami i jest spotykane właśnie w przypadku tego gatunku drzewa.

 

Okazuje się więc, że okres letni, ale też niedawne jesienne upały stanowiły dla drzewa potencjalne zagrożenie. Mimo bowiem, że generalnie drzewo jest w dobrym stanie, pień i korzenie posiadają odpowiednią wytrzymałość, to wymaga podjęcia działań, które zminimalizują ryzyko ułamania, czy też „odrzucenia” kolejnych konarów.

 

Dendrolog zaleca więc, by najpóźniej do 31 stycznia 2017r. w stosunku do pięciu konarów zamontować wiązania elastyczne o wytrzymałości co najmniej 4 ton, zabezpieczające przed ich odłamaniem. W ciągu najbliższych miesięcy należy również dokonać cięć sanitarnych, mających na celu usunięcie martwych gałęzi z korony dębu. Ponadto co trzy do pięciu lat należy dokonywać cięć technicznych, które będą zapobiegać rozrastaniu się drobnych gałęzi w kierunku drogi. Zaleca się dodatkowo usunięcie lub ograniczenie rozwoju odrostów, które wyrosły w miejscach po usuniętych konarach. Ważną sprawą jest także systematyczna kontrola stanu drzewa, co najmniej raz w roku. Wśród zaleceń znalazła się także sugestia rozważenia w ciągu najbliższego roku wykonania bardziej zaawansowanych metod diagnostycznych – testów obciążeniowych.

 

Dendrolog kilkakrotnie zaznaczał, że drzewo stanowi wielką wartość przyrodniczą. Bezsprzeczne jest więc, że wymaga odpowiedniej dbałości i pielęgnacji. Rośnie już w Szyszkowej kilkaset lat i nie można dopuścić, by kolejne pokolenia straciły możliwość cieszenia się jego monumentalnym pięknem. To nasze wspólne dobro, nasze dziedzictwo.

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz