Z kart historii Szyszkowej

Początki Szyszkowej sięgają prawdopodbnie roku ok.1200. Nie jest pewne, czy była to wówczas osada łużycka, czy też założyli ją koloniści z Niemiec. Prawdopodobnie właśnie przez Szyszkową przebiegała tzw. Cesarska Droga, która prowadziła z Friedlandu przez Grabiszyce i Szyszkową. Wszyscy jadący z albo do Czech przemierzali najczęściej ten trakt. W  odległych czasach w miejscu mostu łączącego Szyszkową z Kościelnikami Górnymi istniała przeprawa przez Kwisę, dopiero później w miejscu tym wybudowano most, początkowo drewniany, a na przełomie lat 80 i 90-tych XXw. most o konstrukcji stalowej.

szyszkowa201809

Widok na most łączący Szyszkową i Kościelniki Górne, marzec 2018.

Do 1526r. wieś należała do Królestwa Czech, następnie przez 110 lat do Austrii, później do 1815r. do Saksonii, a następnie do Prus. Po II wojnie światowej Szyszkowa znalazła się w granicach Polski.

Pierwsza wzmianka o wsi w dokumentach pojawia się w roku 1551, gdy wymieniana jest nazwa Ortmansdorf (później Örtmannsdorf). Wieś dawniej podzielona była na dwie części: Dolną (bliżej Lubania) oraz Górną (bliżej Leśnej).

Początkowo, co najmniej od połowy XVw. wieś związnana była ze zniemczonym rodem łużyckim Dobschütz (podobnie jak Leśna, Miłoszów, Smolnik i Srbska). Ród ten w średniowieczu zapisywano: Dobswicz, Dobitswiz lub Dobeschiz, a w czasach nowożytnych: Döbschütz lub Debschitz. Nazwisko to najprawdopodobniej wywodzi się od słowiańskiego imienia Dobsza. Patronimikiem od imienia Dobsza jest Dobszyc, od którego właśnie pochodzi nazwisko: von Dobschütz (ludzie Dobszy to Dobszycy i Dobszyce). Ciekawostką jest, że las znajdujący się na pograniczu leżących niedaleko Miłoszowa i Świecia nosi nazwę pochodzącą od słowiańskiej wersji tego nazwiska - Las Dobrzyca.

Z rodziną Dobschütz wiążą się pewne tragiczne wydarzenia. Rozegrały się one jakieś 350 lat temu, gdy właścicielem Szyszkowej Dolnej był Jerzy von Dobschütz, a właścicielem Szyszkowej Górnej jego brat Karol Abraham. Trzeci z braci, Hans Kacper, został żołnierzem gwardii przybocznej elektora saskiego. Jego wojskowa kariera mogłaby się rozwijać, jednak została nagle przerwana w dość spektakularnych okolicznościach. Hans wziął bowiem udział w pojedynku. Nie są znane przyczyny jego stoczenia, ani to, kto go zainicjował, jednakże wiadomo, że przeciwnik Dobschütza poniósł śmierć. Niestety, pojedynek dla Hansa również skończył się tragicznie, bowiem karą za udział w nim była śmierć przez ścięcie mieczem w Dreźnie.

 

pojedynek

XVII-wieczny pojedynek. Źródło: http://www.cyrano0.republika.pl/tekst/akt1.htm

 

Ciekawostką jest, że przy kościele pw. Chrystusa Króla w Leśnej znajduje się pamiątkowa tablica pochodząca z 1685r. poświęcona m.in. pamięci Hansa von Dobschütz oraz Karola Abrahama von Dobschütz, właściciela majątku w Szyszkowej Górnej.

tablica

Tablica pamiątkowa z 1685r. znajdująca się w Leśnej. Źródło: www.dokumentyslaska.pl

Niedługo po tych tragicznych dreźnieńskich wydarzeniach, bracia Jerzy i Karol sprzedali majątki w Szyszkowej. Szyszkowa Dolna została sprzedana w 1671r.  za 6800 talarów, a Szyszkowa Górna w 1701r. Później wiele jeszcze razy przechodziła z rąk do rąk.

XVIIw. to czas wielu zmian we wsi. Wiadomo, że we wsi znajdowało się wówczas 99 gospodarstw (dane z 1647r.). Wskutek wojny 30-letniej, Szyszkowa od 1635r. stała się wsią graniczną, należącą do Saksonii (już nie do Austrii). W 1643r. w pobliskiej Leśnej wybuchła epidemia dżumy, a pięć lat później miał miejsce we wsi tragiczny w skutkach pożar. Spalił się cały dwór w Szyszkowej Górnej wraz z kilkoma sąsiednimi budynkami. Nie wiemy, jak wyglądał ówczesny dwór. W tamtych czasach we wsi nie było straży pożarnej, ogień gaszony był siłami mieszkańców. Dwór prawdopodobnie spalił się doszczętnie, a na jego zgliszczach powstał obecnie istniejący budynek.

ober oertmannsdorf lauban

Dwór w Szyszkowej Górnej, widok od strony parku(obecnie budynek nr 66). Wybudowany na miejscu spalonego w 1648r. dworu.

Był to trudny czas dla mieszkańców. Jak podają źródła, jeszcze 100 lat wcześniej w Szyszkowej zamieszkiwali głównie bogaci kmiecie, którzy trudnili się rolnictwem. Z czasem jednak społeczeństwo zubożało i coraz liczniejszą grupą stawali się mniej zamożni zagrodnicy. Wieś ciągle miała jednak charakter głównie rolniczy, a coraz trudniej było utrzymać się z ziemi. Właśnie wtedy nastąpił zwrotny moment w historii wsi.

Pisząc "moment zwrotny", mamy na myśli fakt, że we wsi pojawili się eksulanci.

To tajemnicze słowo oznacza po prostu wygnańców, uchodźców, którzy musieli chronić się przed prześladowaniami religijnymi. Tłem była oczywiście wielka polityka, wojna między czeskimi protestantami a austriackimi Habsburgami. Na początku XVIIw. w Czechach konfiskowano protestantom majątki, skazywano ich na śmierć, urządzano publiczne egzekucje. Czescy protestanci, chcąc zachować życie i mozliwość wyznawania swojej wiary, musieli uchodzić ze swojego kraju. Z tego powodu 40 czeskich rodzin dotarło do Szyszkowej.

Znaleźli w naszej wsi schronienie, w latach 1650-1700 wybudowano dla nich 22 nowe domy. Okazało się, że ich przybycie pozwoliło na ponowny rozkwit wsi, bowiem przynieśli ze sobą cenne rzemiosło - tkactwo chałupnicze, które z czasem stało się jednym z najważniejszych zajęć miejscowej ludności.

dom tkacza

Wnętrze XVIII-wiecznego domu tkacza. Źródło: http://www.infomaza.bielsko.pl/zabytki.php

Przybysze, w przeciwieństwie do dotychczasowych mieszkańców wsi, nie mówili w języku niemieckim. Miejscowi protestanci, którzy stanowili większość niemieckojęzycznych mieszkańców, przynależeli do parafii w Leśnej. Czesi w 1686r. zbudowali w Szyszkowej własny zbór - dom modlitwy. Był to jedyny obiekt sakralny na terenie wsi w znanej nam historii. Odprawiano w nim nabożeństwa w języku czeskim przez prawie 100 lat, aż do 1779r., czyli do czasu, gdy umarł ostatni kaznodzieja - Jan Zeiske. Czescy protestanci zaczęli korzystać wowczas z niemieckiej parafii w Leśnej, co przyspieszyło zniemczanie potomków eksulantów. W efekcie zbór opustoszał i w 1797r. został wyburzony. Niestety, dokładna lokalizacja budynku ani jego wygląd nie są znane.  Ciekawostką jest to, że podobno w budynku nr 30 (wg starej numeracji) jeszcze przed II wojną światową przechowywano biblię w języku czeskim, z której onegdaj korzystali eksulanci.  

Ostatni ocalały zbór Braci Czeskich na Łużycach Górnych po polskiej stronie znajduje się w Grabiszycach, jednak jego stan techniczny jest bardzo zły, a widoczna na poniższym zdjęciu wieżyczka już nie istnieje.

Grabiszyce zbór Braci Czeskich 2

Zbór Braci Czeskich w pobliskich Grabiszycach, rok 2012. Źródło: http://instytutdidaskalos.pl/historia-protestantow/grabiszyce-niem-gerlachsheim/attachment/grabiszyce-zbor-braci-czeskich-2

 

Bardzo ciekawym zabytkiem, istniejącym do dziś we wsi, jest wodno-turbinowy młyn nad Kwisą. Nad wejściem znajduje się kamienna tablica z inskrypcją głosząca, że jego fundatorami byli właściciele Szyszkowej Górnej - Karol Abraham von Dobschütz oraz jego żona, Julianna Elżbieta z domu baronowa von Nostitz.

szyszkowa201803

Kamienna tablica nad wejściem do młyna

Ponad trzysta lat temu, 17 maja 1700r. Karol Abraham von Dobschütz z krewnymi zawarł umowę, w której przewidziano postawienie nowego młyna w Szyszkowej Górnej. Mieszkańcy wsi zostali zobowiązani do mielenia zboża wyłącznie w nowym młynie. Młyn został ukończony 6 czerwca 1702r. Z czasem asortyment usług się rozrastał. Wiadomo, że w 1792r. oprócz mielenia mąki, we młynie wypiekano też chleb i bułki, a także prowadzono sprzedaż alkoholu.

szyszkowa201802

Dawny młyn w Szyszkowej, marzec 2018.

Ciekawostką jest, że na polach w Szyszkowej 29 kwietnia 2016 jeden z mieszkańców dokonał bardzo ciekawego znaleziska, bowiem odnalazł medal pochodzący 1741r., wybity na pamiątkę koronacji Marii Teresy Habsburg. Pisaliśmy o tym znalezisku na naszych łamach.

Bez tytułu

XVIII-wieczny medal znaleziony na polu w Szyszkowej. Zdjęcie z archiwum Sławomira Banasika.

W 1770r. we wsi powstała pierwsza ewangelicka szkoła - trzyklasowa. Ewangelicy stanowili wówczas większość mieszkańców wsi.

alte schule

Szkoła w Szyszkowej

W 1792r. rozpoczęto budowę pałacu w Szyszkowej Dolnej. Powstał on na miejscu dawnej karczmy.

 pałacszysz

Pałac w Szyszkowej Dolnej

 

W historii wsi niedługo potem znów nastąpiły tragiczne wypadki. W owym czasie w Szyszkowej popularna była hodowla owiec - merynosów, ponieważ na otaczających wieś łąkach i łagodnych wzniesieniach były bardzo dobre warunki do wypasania.

meryn

Merynosy, źródło: http://www.fabrykawełny.pl

W nocy z 3 na 4 listopada 1793r. wybuchł pożar w miejscowej owczarni. Ogień nie został w porę zauważony, a budynek kryty był strzechą, więc pożar rozprzestrzenił się błyskawicznie. Niestety, żywcem spaliło się 700 owiec, ponadto zniszczeniu uległy znaczne zapasy paszy.

Kolejne informacje, jakie mamy na temat wsi dotyczą roku 1825. W tym czasie właścicielami wsi była rodzina von Gersdorf.

  • Szyszkowa Dolna (część bliżej Lubania) liczy 49 domów, znajduje się w niej dwór, ale też filia szkoły ewangelickiej, w której naucza nauczyciel ze szkoły w Szyszkowej Górnej. Niestety, nie wiadomo, w którym budynku mieściła się ta filia. We wsi funkcjonuje 18 warsztatów płócienniczych (znajdują się więc niemal w co drugim domu).
  • Szyszkowa Górna (część bliżej Leśnej) jest w tym czasie dwa razy większa, liczy 104 domy. Oprócz dworu, szkoły i młyna, we wsi działa też cegielnia i 18 warsztatów płócienniczych.

W kolejnych latach nastąpił rozwój wsi, bowiem zaledwie piętnaście lat później:

  • Szyszkowa Dolna liczy już 53 domy. We wsi powstał dodatkowo młyn wodny oraz gospoda. Zwiększyła się też liczba warsztatów tkackich: działają 23 warsztaty tkające bawełnę i 5 płótno. We wsi mieszka też 3 rzemieślników i 1 handlarz.
  • W Szyszkowej Górnej przybyło 7 domów, pojawiły się też 2 gospody. W tym czasie pracowały już 32 warsztaty tkające bawełnę i 8 len. Wśród mieszkańców było 13 rzemieślników. We wsi trzymano 600 owiec merynosów.

cache 2434955677

Karczma sądowa w Szyszkowej (obecnie budynek nr 57). Tu rozstrzygano lokalne spory między mieszkańcami.

 

Rozwojowi wsi przeszkadzały częste wylewy Kwisy. Nie oszczędzały jej też pożary. Kolejny miał miejsce 170 lat temu, 27 lutego 1848r., kiedy to podpalacz z sąsiedniej wsi podłożył ogień i zniszczył 7 budynków mieszkalnych. To nie koniec nieszczęść, jakie spadały na mieszkańców. Zaledwie 22 lata później, w 1871r. mężczyźni z Szyszkowej zostali wcieleni do wojska i ginęli na polach walki w wojnie francusko-pruskiej. Aby upamiętnić ten fakt, w Szyszkowej postawiono pomnik (obecnie już nieistniejący). 

pomnik1870

Pomnik ofiar wojny francusko-pruskiej 1870-71 (obecnie w jego miejscu stoi krzyż).

Wieś mimo przeciwności losu nadal się jednak rozrastała, przybywało mieszkańców.  Na przełomie XIX i XXw. wybudowano tzw. nową szkołę, w której współcześnie mieści się przedszkole. 

neue schule

 widok na wieś

Widok na "starą" i "nową" szkołę, dąb "Szyszkowiak" oraz nieistniejący już budynek na trenie dzisiejszego boiska. Źródło: www.dolnyslask.org.pl 

 

W tamtych czasach we wsi działały 2 karczmy sądowe, w których rozstrzygano lokalne spory między mieszkańcami, a także lokalny browar.

gospoda i browar

Karczma sądowa i browar.

Mieszkańcy nie na długo zaznali jednak spokoju. Wybuchła I wojna światowa, w której znów udział brali mężczyźni z Szyszkowej. Wielu z nich zginęło. Nazwiska 27 poległych mieszkańców Szyszkowej zostały zapisane na płycie tworzącej kolejny pomnik. Odsłonięty on został 25 czerwca 1922 r. 

pomnik2

Pomnik poległych podczas I wojny światowej. Źródło: www.dolny-slask.org.pl 

I wojna światowa (1914-1918) bardzo dotknęła ówczesnych mieszkańców Szyszkowej. Wiemy o tym z pierwszej ręki, bowiem zachował się prawdziwy unikat - list napisany ręką Hermana Böhma, mieszkańca wsi, kierownika budowlanego. List (oraz inne dokumenty, o których mowa poniżej) został odnaleziony kilka lat temu przez strażaków Ochotniczej Straży Pożarnej w Szyszkowej podczas remontu remizy.

list

Fragment listu Hermana Böhma. Zdjęcie z zasobów Ochotniczej Straży Pożarnej w Szyszkowej.

List nie jest datowany, ale Herman Böhm spisywał swoją historię prawdopodobnie w roku 1927 (z tego roku pochodzi inny dokument umieszczony razem z listem w pojemniku odnalezionym przez OSP). W wolnym tłumaczeniu:

Chciałbym zawrzeć tu kilka linijek o czasach, w których przyszło żyć naszemu pokoleniu. Pierwsze lata po wojnie Niemcy byli bankrutami. To były straszliwe czasy. Ten, który pisze te słowa, był 4 lata na wojnie, przeżył niejedn wzlot i upadek, a ci co znajdą ten list, sami go osądzą. Wróg nie pokonał nas bronią. Zostaliśmy odcięci od wszystkiego, zamknięto nam import i eksport. Głód doprowadzał nas do rozpaczy. Jedzenie kupowane za marki było racjonowane. Na przykład na tydzień jedna osoba mogła kupić niecałe 2 kg chleba (*w oryginale 4 funty, przyp. tłum.), 50 g masła, 70 g mięsa, 2,5 kg ziemniaków (*5 funtów, przyp. tłum.). Wszystko zabierano ludziom ze wsi.

 

Po tym wszystkim przyszedł 9 listopada, który przebiegł bezkrwawo, z wyjątkiem dni w Berlinie (*chodzi prawdopodobnie o pucz monachijski w 1923r. - przyp. tłum.). Nic się nie poprawiło. Wszystko drożało z dnia na dzień i przeliczane było na amerykańskie dolary. Przed wojną dolar kosztował 4,20 marki, potem 100, a po kilku latach kosztował miliony i miliardy marek. Dołączam do listu kilka tych banknotów, które nie mają już żadnej wartości"

Rzeczywiście, do listu zostały dołączone banknoty o dużych nominałach.

10miliardow

Dziesięć miliardów marek. Banknot z 1923r. znaleziony w remizie w Szyszkowej przez strażaków z OSP w Szyszkowej.

10milionów

Dziesięć milionów marek. Banknot z 1923r. znaleziony w remizie w Szyszkowej przez strażaków z OSP w Szyszkowej.

Herman Böhm pisze dalej:

Potem przyszło najgorsze. Jak nowe pieniądze wzięły najpierw w posiadanie rolnictwo (*W 1923r. wprowadzono nowy pieniądz tzw. markę rentową. Jedna nowa marka stanowiła równowartość jednego biliona dawnych marek, przyp. tłum.).  Wszyscy stracili pieniądze, nikt nie miał ani grosza. Nie można było nic kupić.

Nadeszły czasy burzliwej pracy. Mam więc nadzieję, że w przyszłości znów zobaczę nowe Niemcy. Jak to będzie wszystko w mrokach przyszłości. Tak więc pragnę, aby ten dokument, ktokolwiek by go znalazł, przyniósł szczęście i błogosławieństwo. Pisarz tych wersów doprowadził też do budowy (*remizy, przyp. tłum.) Często było to dla mnie trudne, ponieważ było tak mało pieniędzy. Może jeszcze kiedyś będzie lepiej, mam taką nadzieję.

Nie jestem pisarzem, ale człowiekiem słownym i człowiekiem czynu, kończę więc te wersy.

Mimo wojen we wsi ciągle coś się działo. W 1924r. swoją działalność rozpoczęła Ochotnicza Straż Pożarna. Początkowo za remizę służył niewielki budynek bez wieży.

remiza

"Stara" remiza strażacka, lata 20-te XXw. Budynek pochodził z I poł. XIXw. Zdjęcie z zasobów Ochotniczej Straży Pożarnej w Szyszkowej.

Wiemy dokładnie jak doszło do powstania tej formacji, dzięki dokumentom odnalezionym kilka lat temu przez strażaków z OSP w Szyszkowej podczas remontu obecnej remizy.

Otóż 16.02.1924r. w karczmie w Szyszkowej Górnej zebrali się mieszkańcy wsi oraz ludzie z dworu. Spotkanie zainicjował handlarz Hans Albrecht. Na poniższym zdjęciu uwidoczniony jest jego dom.

kolonialhandlung

Widok na sklep handlarza Albrechta. Rok 1921.  Źródło: www.dolny-slask.org.pl

Podczas zebrania zdecydowano o powstaniu ochotniczej straży pożarnej. Pierwszym komendantem został murarz Richard Göhl. W początkowych latach działalności jednostka dysponowała drewnianą sikawką konną oraz podstawowym sprzętem gaśniczym w postaci węży, prądownic, wiader, tłumic czy toporów i bosaków. Z czasem drużyna się rozrosła i liczyła 53 członków aktywnych i 31 pasywnych.

W 1927r. komendant straży z powiatu lubańskiego uznał, że stara remiza nie nadaje się do użytkowania i konieczna jest budowa nowej. Do pracy zabrali się sami strażacy. W sobotę 26 lutego 1927r. wspólnie rozebrali budynek starej remizy. Dzięki temu powstało miejsce na nową budowlę, z wieżą obserwacyjną. W marcu 1927r. wymurowany został kamień węgielny pod budowę nowej remizy.

W 1926r. rozbudowano pałac w Szyszkowej Górnej.

pałac

Pałac w Szyszkowej Górnej, widok od strony dziedzińca.

W 1939r. we wsi mieszkało już 694 mieszkańców. Wybuchła II wojna światowa.

Po zakończeniu wojny większość dotychczasowych mieszkańców zostało wysiedlonych, natomiast we wsi osiedlili się Polacy głównie wysiedleni z okolic Lwowa (Hodowica), Czortkowa oraz Oszmiany. 

Zdjecie 1

Dzień przyjazdu polskich osadników, późniejszych mieszkańców Szyszkowej, Leśna, rok 1945 lub 1946r. Zdjęcie z rodzinnego archiwum Sebastiana Wilka.

Wieś została przemianowana na Brzeżany. Nazwa jednak nie przetrwała długo. Zaraz po wojnie powołano bowiem specjalną komisję przy Ministerstwie Administracji Publicznej, która weryfikowała nazwy pod kątem m.in. kryteriów historycznych i estetycznych. W efekcie wsi nadano nazwę Szyszkowa, która funkcjonuje do dnia dzisiejszego.

W folwarku w Szyszkowej Górnej po wojnie utworzono Państwowe Gospodarstwo Rolne. Wiele o tamtych czasach mówią wspomnienia ówczesnego mieszkańca, spisane przez jego córkę(źródło: https://verenne.pl/2018/02/08/palac-w-szyszkowej-gornej/):

"Pałac zaś był w doskonałym stanie. W czasie działań wojennych nie ucierpiał wcale, a jego mieszkańcy pozostawili mnóstwo, prawdopodobnie bardzo cennych, przedmiotów. Były tam dwa fortepiany, olejne obrazy, meble, broń biała, łuki ze strzałami, no wszystko, czego właściciele nie mogli ze sobą zabrać. W bocznych skrzydłach pałacu wyodrębniono kilka mieszkań, utworzono też biuro PGR.
Do pewnego momentu, przedwojenne wyposażenie udało się uchronić przed rozszabrowaniem, ponieważ kierownik miejscowego PGR (Tato pamięta nazwisko Sergiusz Winnicki) trzymał pieczę nad kluczami i nikt niepowołany nie mógł do pałacu wchodzić.
O Winnickim mówili, że był przedwojennym dziedzicem. Zawsze elegancki, w oficerkach, prawdopodobnie były wojskowy. Miał dużo młodszą żonę i kilkuletnią córkę Ewę. Z Szyszkowej zniknął nagle wraz z rodziną, zostawiając cały dobytek. Co się z nim stało? Ludzie plotkowali, że Winniccy zostali aresztowani albo przed aresztowaniem uciekli.

Pałacu strzegł również niejaki Ledwoch, księgowy. Wg wspomnień Taty, był to Ślązak, pracujący w majątku jeszcze za czasów niemieckich. Świetnie mówił po polsku, został więc i po wojnie.

Kiedy tych dwóch zabrakło (Ledwoch przeszedł na emeryturę), kolejny kierownik, kolokwialnie rzecz ujmując, olał temat, a może i sam chciał się dorobić na “niemieckich skarbach”. Z pałacu wyczochrano wszystko, co miało jakąkolwiek wartość"

W pałacu przez pewien czas funkcjonowała szkoła podstawowa i przysposabiająca do zawodu (rolnicza).

Zdjecie 4

Uczniowie Szkoły Podstawowej w Szyszkowej, 14 czerwca 1969r. Zdjęcie z archiwum rodzinnego Sebastiana Wilka.

W latach osiemdziesiątych szkoła przeniesiona została do budynków przedwojennej szkoły (obecnie to budynki o numerach 65 i 64). Przez kolejnych 20 lat funkcjonowała tam 6-klasowa szkoła podstawowa, aż do 2004r., kiedy to szkoła została zlikwidowana. Dzieci z Szyszkowej od tego czasu uczą się w szkole w Smolniku lub Kościelniku.

0e7dd04d4f

Szkoła w Szyszkowej, dzieci urodzone w roku 1951. Zdjęcie z rodzinnego archiwum Sebastiana Wilka.

sebastianwilk1

Szkoła w Szyszkowej, dzieci urodzone w roku 1949. Zdjęcie z rodzinnego archiwum Sebastiana Wilka

Zdjecie 2

Przed Szkołą Podstawową w Szyszkowej. Zdjęcie z rodzinnego archiwum Sebastiana Wilka

dyskoteka

Dyskoteka w Szkole Podstawowej w Szyszkowej. Początek lat 90-tych XXw. Zdjęcie z archiwum Elżbiety Surowiec, ówczesnej nauczycielki w Szkole.

pierwszy dzień wiosny

Pierwszy dzień wiosny, zdjęcie zrobione za budynkiem Szkoły. Przełom lat 80-tych i 90-tych XXw. Zdjęcie z archiwum Elżbiety Surowiec, nauczycielki w Szkole.

klasaVI

Uczniowie Szkoły Podstawowej w Szyszkowej. Zdjęcie z archiwum Elżbiety Surowiec, nauczycielki w Szkole.

klasaV

Uczniowie Szkoły Podstawowej w Szyszkowej. Zdjęcie z archiwum Elżbiety Surowiec, nauczycielki w Szkole.

Budynek "starej" szkoły pełni obecnie funkcję mieszkalną. Jego część wykorzystywana jest na cele świetlicy wiejskiej.

szyszkowa201807

Widok na świetlicę wiejską, Dąb "Szyszkowiak" i przedszkole, marzec 2018.

 

W 2013r. w budynku tzw. "nowej szkoły" powstało przedszkole, które funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Obejmuje wychowaniem przedszkolnym około 50 dzieci w wieku 2,5 do 6 lat. Dzieci podzielone są na 3 grupy. Przedszkole, jako pierwsza placówka w regionie, otrzymała w 2017r. certyfikat placówki pracującej zgodnie z pedagogiką Planu Daltońskiego. Pisaliśmy o tym tutaj.

przedszkole

Przedszkole "Szyszkowa Polana" w Szyszkowej, rok 2013.

 

Na terenie folwarku w Szyszkowej Górnej funkcjonowało Państwowe Gospodarstwo Rolne. Po przeniesieniu szkoły, w pałacu mieściły się biura oraz mieszkanie kierownika. Gdy PGR-y zostały zlikwidowane, pałac przeszedł na własność gminy, natomiast zabudowaniami gospodarskimi administrowała Agencja Nieruchomości Rolnych. W pałacu i oficynie znajdują się obecnie mieszkania. 

szyszkowa201805

Pałac w Szyszkowej (dawniej: w Szyszkowej Górnej), widok od strony parku. Marzec 2018.

szyszkowa201804

Pałac w Szyszkowej (dawnej Szyszkowej Górnej), widok od strony parku. Marzec 2018.

szyszkowa201806

Dziedziniec pałacu w Szyszkowej (dawnej Szyszkowej Górnej). Marzec 2018.

Zabudowania wokół pałacu w Szyszkowej Dolnej również wykorzystywane są na cele mieszkalne. Sam pałac już jednak nie istnieje. Rozpoznawalne są jedynie jego relikty porośnięte roślinnością. Pałac, który służył jako budynek mieszkalny, w latach 90-tych XX wieku został opuszczony i uległ błyskawicznej dewastacji.

 

szyszkowa201812

Zabudowania wokół pałacu w Szyszkowej (dawnej Szyszkowej Dolnej). Marzec 2018

szyszkowa201810

Zabudowania wokół pałacu w Szyszkowej (dawnej Szyszkowej Dolnej). Marzec 2018

szyszkowa201811

Zabudowania wokół pałacu w Szyszkowej (dawnej Szyszkowej Dolnej). Marzec 2018

W Szyszkowej działa Ochotnicza Straż Pożarna. Została ona reaktywowana po II wojnie światowej w roku 1956 przez grupę mieszkańców wsi w składzie: Zdzisław Bukłat, Michał Żukrowski, p. Pobłocki, Wacław Lech.

Postanowiono zebrać odpowiedni sprzęt gaśniczy, ludzi oraz wyremontować siedzibę. Pierwszym sprzętem, którym dysponowała jednostka, były dwie motopompy pożarnicze M-800, a także podstawowy sprzęt gaśniczy w postaci armatury wodnej. Po uzgodnieniu z kierownikiem PGRu w Szyszkowej Górnej ustalono, iż w razie potrzeby wyjazdu do zdarzenia transport dla strażaków i sprzętu stanowić będzie jeden z ciągników rolniczych „wynajętych" przez ochotników. Początkowy stan członków liczył ok. 30 osób, w tym drużynę żeńską.

osp502

Drużyna Ochotniczej Straży Pożarnej w Szyszkowej, lata 50-te XXw. Zdjęcie z zasobów OSP w Szyszkowej

Około 1971 roku do jednostki trafił pierwszy pojazd, którym był GLM marki ŻUK. Pojazd wyposażony w motopompę M-800, kilka odcinków węża, oraz toporki i prądownice służył ochotnikom do 1986 roku kiedy to został zastąpiony przez swojego nowszego „brata" - ŻUKA z 400-litrowym zbiornikiem wodnym i autopompą zamontowaną na przodzie pojazdu.

osp50

Ochotnicza Straż Pożarna w Szyszkowej, lata 70-te XXw. Zdjęcie z zasobów OSP w Szyszkowej

osp60

Ochotnicza Straż Pożarna w Szyszkowej, lata 70-te XXw. Zdjęcie z zasobów OSP w Szyszkowej

W 1999 roku decyzją władz OSP Szyszkowa przy jednostce powstała Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza, do której uczęszczało 20 członków. W roku 2006 zakupiony został średni wóz ratowniczo - gaśniczy marki Magirus Deutz (GBA 2/16), a w 2016r. zastąpił go Renault Midliner M180 GBA 3/16 DESAUTEL.

17342660 1370763779635919 7090483526119570313 nOchotnicza Straż Pożarna w Szyszkowej. Źródło: facebook

remiza1

Remiza w Szyszkowej, 2011. Źródło: http://dolny-slask.org.pl

 

W Szyszkowej istniało co najmniej 19 budynków o tradycyjnej dla naszego regionu konstrukcji szachulcowej. Nieliczne jednak budynki zachowały swój tradycyjny wygląd do czasów współczesnych, w większości przypadków szachulec jest przykryty dociepleniem lub otynkowany.

szyszkowa201813

Jeden z nielicznych ocalałych domów z widoczną konstrukcją szachulcową.

W Szyszkowej znajdował się jeszcze do niedawna jeden dom przysłupowy - miał on numer 96. Niestety, obecnie po tej unikalnej konstrukcji nie ma już śladu.

szyszkowa201801

Miejsce po jedynym we wsi domu przysłupowym. Marzec 2018.

Domy przysłupowe o konstrukcji szachulcowej to unikalny skarb architektoniczny naszego regionu i prawdziwa atrakcja turystyczna. W dużym uproszczeniu mówiąc, cechą charakterystyczną domów przysłupowych na terenie Górnych Łużyc jest szachulcowa konstrukcja piętra (biało-czarna "krata") oraz to, że górna kondygnacja spoczywa na zewnętrznych, drewnianych „przysłupach”, od których pochodzi nazwa tego rodzaju budynków. Najstarszy dom przysłupowy w Polsce znajduje się w pobliskim Giebułtowie, ale wiele z nich można spotkać też w Grabiszycach, Wolimierzu, Miłoszowie, czy Smolniku. Powstawanie domów przysłupowych wiązane jest z funkcjonowaniem w domach warsztatów tkackich.

przysłup

Dom przysłupowy w Wolimierzu. Źródło: http://umgebindegasthaus15.blogspot.com

 

Po II wojnie światowej pominiki istniejące w Szyszkowej zostały usunięte. Jednakże 29 kwietnia 2016 strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Szyszkowej wraz z członkami Stowarzyszenia Miłośników Górnych Łużyc podnieśli leżący od lat na ziemi pomnik poległych w I wojnie światowej mieszkańców Szyszkowej. Pisaliśmy o tym tutaj. Obecnie pomink jest odrestaurowany, a obok niego stanęła tablica pamiątkowa.

20160819 085231

Odrestaurowany pomnik poległych podczas I wojny światowej mieszkańców wsi.

W Szyszkowej pojawił się też inny pomnik. Olbrzymi dąb szypułkowy, rosnący w centralnej części wsi, stał się 26 lutego 2016r. pomnikiem przyrody. Stało się to dzięki inicjatywie naszego portalu i zaangażowaniu mieszkańców. Pomnik  otrzymał nazwę "Dąb Szyszkowiak", posiada największy obwód pnia spośród wszystkich istniejących w gminie Leśna pomników. Pisaliśmy o tym wydarzeniu tutaj.

1625679 1480907968867512 7916752263326510216 n

Dąb Szyszkowiak w Szyszkowej

 

 

Młyn stanowi własność prywatną, nie jest udostępniany do publicznego zwiedzania. W budynku dawnego browaru funkcjonuje obecnie sklep.

Szyszkowa to pięknie położona miejscowość, o wciąż niewykorzystanym potencjale turystycznym. Niestety brakuje tu jeszcze bazy noclegowej (np. agroturystyk), choć warunki do wypoczynku na łonie natury, w spokojnej, niezatłoczonej okolicy, są wręcz wymarzone.

szysz 3

zima2017 5

jesień 2

11800219 10204993339095339 6640201996498428152 n

Prawdopodobnie, w ciagu najbliższych kilku lat, w granicach Szyszkowej rozpocznie się wydobycie bazaltu (koncesja wyznacza termin rozpoczęcia wydobycia na nie później niż 31.12.2020r.), co może niestety zmniejszyć turystyczną atrakcyjność wsi i zwiększyć uciążliwości. O sprawie kopalni pisaliśmy tutaj. Warto więc odwiedzić Szyszkową i korzystać z jej walorów jak najprędzej!

 

Składamy serdeczne podziękowania wszystkim, którzy pomogli przy powstawaniu niniejszego artykułu, a w szczególności:

  • Fundacji "Dziki Zachód" z Grabiszyc za udostępnienie literatury
  • Ochotniczej Straży Pożarnej w Szyszkowej za udostępnienie zdjęć i dokumentów
  • Sebastianowi Wilkowi za udostępnienie zdjęć
  • Elżbiecie Surowiec za udostępnienie zdjęć

 

 

 Źródła:

www.dokumentyslaska.pl

https://verenne.pl/2018/02/08/palac-w-szyszkowej-gornej/

http://sszyszkowa.osp.org.pl/index.php?pid=3 

http://www.ansibl.com/mazurski.eu/krm/files/Eksulanci_pod_Sudetami.pdf

http://www.nowogrodziec.pl/index.php/gmina/historia/52-gmina/166-historia-godzieszow

http://www.izerski.pl/Piekne_i_dziwne_nazwy_Pogorza_Izerskiego_g,1,a,100,s,3.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pucz_monachijski

www.archiv-lauban.de

PROGRAM OPIEKI NAD ZABYTKAMI DLA MIASTA I GMINY LEŚNA 2018-2021

Waldemar Bena "Polskie Górne Łużyce: przyroda, historia, zabytki"

red. Marek Staffa "Słownik geografii turystycznej Sudetów"